kupiliśmy ostatnio:
- łóżko, materac (skorzystaliśmy z porady fizjoterapeutki – ciekawe, czy będzie wygodny!), płytę szczytową, szafki ścienne, lampę, karnisze i firanki do sypialni
- do pokoju młodzieńca komodę, półki białe i kolorowe, stolik, dwa krzesełka, karnisz, lampę sufitową i nocną
- czerwony zegar do kuchni
i 4 hot-dogi :))))

W Komforcie zamówiliśmy jasną wykładzinę safari (do sypialni).
A dzisiaj zostały położone panele w dużym pokoju jupiiii :)
W Abrze wybraliśmy brązowo-beżowy narożnik Play – niestety trzeba czekać na niego około 5tygodni.
Wyprowadzka tuż, tuż. Jeszcze tylko malowanie reszty pokoi, montaż mebli, wielkie sprzątanie i będziemy mieszkać na „olimpie” :)
Początek lutego to najbardziej realny termin (a my naiwni sądziliśmy, że zamieszkamy tam na I-wsze urodziny małego, które były ponad dwa miesiące temu ;)